Dzisiaj przemyślenia urodzinowe. Strach
pomyśleć, że od moich 18 urodzin minęło już 10 lat. Tak naprawdę już jakiś czas
temu straciłam rachubę i coraz więcej czasu zajmuje mi odpowiedź na pytanie
„Ile masz lat?”. Po prostu muszę sobie policzyć.
Do
wpisu zainspirowały mnie filmiki Jenny Marbles, która jako post urodzinowy
opisywała tyle mądrości, ile ma lat. Nie jestem aż tak dobra w uczeniu się,
więc ograniczyłam się tylko do 10:)
1.
1.
(Dokładnie w tym miejscu zamarłam.
Czyżbym niczego się nie nauczyła? Może jednak coś wymyślę)
To, czy
jesteśmy szczęśliwi, zależy w dużej mierze od naszego podejścia.
Niby logiczne, ale kiedyś zawsze
zrzucałam winę na przeciwności losu. A bo chłopaka nie ma, na nosie pryszcz, a
mimo niedowagi dupa rośnie. Wmawiałam sobie, że to cały świat uparł się w
czynieniu mnie taką biedną i niedorobioną. A przecież wcale nie miałam tak źle.
Znam sporo ludzi, którzy mają dużo gorzej niż ja, a są z życia bardzo
zadowoleni. Niestety to, że poznałam tę prawdę wcale nie znaczy, że umiem na
pstryknięcie palców zmienić swoje nastawienie i tryskać szczęściem. Niestety.
2. Nie
warto wdawać się w dyskusje w internecie.
Ach, czemu kiedyś tego nie wiedziałam?
Należę do osób, które bardzo wszystkim się przejmują. Koszmarna cecha
charakteru, ale trzeba z nią żyć. Teraz staram się po prostu unikać
jakichkolwiek dyskusji w internecie, bo wiem, że do niczego nie prowadzą.
Pamiętam, ile godzin straciłam na wpatrywaniu się w kompa i czekaniu na
kolejną, krytykującą mnie wypowiedź. Potem żałowałam, że pozwoliłam, żeby popsuło
mi to humor. Teraz w dyskusje wdaję się rzadko i gdy robi się gorąco nawet nie
śledzę odpowiedzi. Po co się denerwować.
3.
Uważaj na to, co mówisz. Ściany mają uszy.
W każdej sytuacji kontroluj to, co i do
kogo mówisz. Nie chodzi mi tutaj o obgadywanie (chociaż to też łapie się pod tę
kategorię). Przykładowo (tego nauczyłam się dosyć boleśnie): rozmawiając przez
telefon pamiętaj, że może Cię słyszeć osoba trzecia. Bo na przykład ktoś wziął
na głośnik i Ci tego nie powiedział. Nie chcesz narobić sobie wstydu. To samo
tyczy się mówienia jakichkolwiek żenujących historii bez upewnienia się, że nie
dotrą do uszu osób postronnych.
4. Nie
ulegaj presji otoczenia.
Co Cię obchodzi, co robią inni? Rób
tylko to, co według Ciebie jest odpowiednie. Nie ulegaj głupim namowom
otoczenia. Wyjątek w moim życiu był tylko jeden.
Kiedyś pozwoliłam namówić się facetowi na wycieczkę do największego
europejskiego parku wodnego. Musiałam jechać bez soczewek, a nie
chciałam pałętać się na oślep po parku. Okazało się jednak, że była to jedna z
najlepszych chwil w moim życiu i o dziwo, nawet coś tam widziałam:) Jest też
historia przeciwna. Raz uległam presji otoczenia i na basenie zjechałam z
koszmarnej zjeżdżalni. Prawie się utopiłam, myślałam, że te 3 minuty nigdy się
nie skończą. Nie zapomniałam i nadal wypominam;) Nie rób nic wbrew sobie.
5.
Rysio z „Klanu”, mówiąc „dzieci, myjcie rączki” trochę kłamał.
Myj ręce jak normalny człowiek. Nie co 3
minuty, bo odbije się to na Twojej skórze. Nerwica, nerwicą, ale staraj się to
powstrzymać. Dodatkowo, unikaj antybakteryjnych mydeł w zwykłych, domowych
warunkach:)
6.
Jeżeli się po czymś źle czujesz, NIE ŻRYJ TEGO.
Znasz to? Za każdym razem, jak zjesz
konkretną potrawę, jest Ci potem niedobrze. Ale czas mija, Ty zapominasz i
żresz znowu. I tak w kółko. Przestań.
7. Nie
wstydź się tego, jaka jesteś.
Lubisz inne aktywności niż Twoi znajomi?
No i spoko, nie ma się czego wstydzić. Jeżeli nie jest to nielegalne i nikogo
nie rani, róbta co chceta. Ludzie są różni i trzeba się akceptować;)
8. Będąc
samym nie trzeba być samotnym.
Warto nauczyć się cieszyć czasem
spędzanym samemu. Nie ma się czego bać, jest mnóstwo ciekawych rzeczy do
robienia:) Kiedyś inaczej na to patrzyłam. Wstyd było się przyznać do wieczoru
spędzonego samemu. A co ja poradzę, że uwielbiam książki, filmy i święty
spokój?:)
9.
Okazuj zainteresowanie tym, co mówią inni.
Tego brakuje wielu osobom. Zapamiętajmy,
że jednym z głównych sposobów na to, żeby ludzie Cię lubili, jest słuchanie, co
mają do powiedzenia. Ale nie zwykłe patrzenie się nieobecnych wzrokiem. Takie
prawdziwe słuchanie, z zadawaniem pytań. W głębi serca większość ludzi
interesuje się tylko sobą, ale zwyciężają Ci, którzy umieją to ukryć:)
10.
Uśmiechaj się.
Proste? Proste. Nie chodzi tu tylko o
to, że naukowcy udowodnili, że uśmiechając się (nawet sztucznie) poprawiamy
sobie humor. Po prostu na uśmiechniętą osobę przyjemniej się patrzy. Więcej
można załatwić, poprawić swoje kontakty z innymi, a nawet pomóc sobie w
karierze. Dlatego warto wejść w nawyk szczerego uśmiechania się.
Na
dzisiaj tyle. Mam urodziny, nie mogę się przecież przemęczać:)

Komentarze
Prześlij komentarz